Wojna w grach i w rzeczywistości

Wojna to nie przelewki i mogłem się przekonać o tym na własnej skórze gdy byłem na misji w Afganistanie. Zgłosiłem się sam ponieważ można było zarobić tam niezłe pieniądze a w tamtym okresie akurat mi się nie przelewało. Gdy ktoś ci mówi, że wojna to piekło wierz mu na słowo bo prawdopodobnie wie o czym mówi. Osobiście również bym tym mianem określił wojenne działania, nie ma w tym nic przyjemnego a wręcz przeciwnie. Gdy po powrocie do kraju widziałem jak mój bratanek gra w jakąś grę komputerową, w której steruje się żołnierzem amerykańskim zauważyłem to jak bardzo fikcja przedstawiana w tego typu rzeczach różni się od tego co sam doświadczyłem będąc w samym centrum konfliktu na bliskim wschodzie. Przede wszystkim będąc w Afganistanie na przestrzeni 3 lat nikogo nie zabiłem, byłem pod ostrzałem, sam też musiałem używać karabinu, lecz nigdy nikogo nie musiałem pozbawić życia i nawet mimo to mam skazę na psychice. Natomiast w grze komputerowej w trakcie jednej minuty jesteś w stanie zamordować pięciu jak nie dziesięciu wrogich żołnierzy i gra daje ci poczucie tego, że jesteś niezniszczalny. Wiem, że to tylko forma rozrywki, którą młode dzieciaki uwielbiają, ale jeżeli zaprogramują sobie w głowie, że tak rzeczywiście wygląda walka na froncie to mogą mieć później poważny problem.

Dodaj komentarz

Comment
Name*
Mail*
Website*